Przejdź do głównej zawartości

"Cięcie" kontynuacja serii "Mroki Kopenhagi" od Anne Mette Hancock

Heloł!

Nadszedł upragniony weekend i zapowiada się wyjątkowo piękna pogoda. Ja wybieram się w góry! A Ty? Jakie masz plany?
Ostatnio mam dobrą passę jeśli chodzi o książki. Trafiam na same ciekawe tytuły i cieszy mnie to ogromnie, bo życie jest za krótkie żeby czytać głupoty 🤷‍♀️
W drugim tomie serii "Mroki Kopenhagi" Anne Mette Hancock nie zawodzi. Tak jak poprzednio książka jest wielowątkowa, porusza kilka dużych ważnych tematów takich jak przemoc w rodzinie, alkoholizm, PTSD czy tolerancja. Część z nich stanowi element głównej linii fabularnej, a inne wplecione są w tekst subtelnie i nienachalnie. Główny wątek dotyczy poszukiwań zaginionego chłopca, który zniknął spod szkoły w niewyjaśnionych okolicznościach. Śledztwo przejmuje Erik Schäfe, a Kaldan zostaje zmuszona przez swoją redaktor naczelną, do zainteresowania się tą sprawą. Szybko okazuje się jednak, że sprawa nie jest tak oczywista jak mogłoby się wydawać, a prawdę trzeba wydobyć spod grubej warstwy kłamstw i tajemnic.

Drugim, równie ważnym tematem, jest PTSD zbierające krwawe żniwo wśród byłych żołnierzy. Autorka doskonałe przybliża nam ten temat, pokazując jak trudne jest życie z piętnem paraliżującego strachu. Bardzo sprawnie łączy oba wątki w jedną spójną całość wieńcząc historię fenomenalnym zakończeniem! Serwuje nam zwrot akcji, jakiego nie obstawiam w najbardziej śmiałym scenariuszu. Jednak to finałowa scena sprawiała, że miałam ciarki!

Mam wrażenie, że w literaturze skandynawskiej dużą rolę odgrywa od jakiegoś czasu problem imigracji. Tutaj również jest on widoczny. Pokazuje jak podzielone jest duńskie społeczeństwo i jak spolaryzowane ma poglądy.

Tych tematów aktualnych i ważnych społecznie jest tutaj wiele, jednak pojawiają się bardzo naturalnie, a ich sposób przedstawienie nie narzuca czytelnikom poglądów autorki. Poruszane są w sposób obiektywny pokazując dwie strony jednej monety.
Autorka pisze bardzo dobrze. Cała książka podzielona jest na krótkie rozdziały, przez co akcja jest dynamiczna, a całość czyta się właściwie sama. Ja się nie zawiodłam i czekam na finałową część trylogii.

Ocena 7/10

Wydawnictwo MOVA

Komentarze