Przejdź do głównej zawartości

Zaskakujący i emocjonujący thriller od Roberta Małeckiego.

Myślę ,że Pana Roberta Małeckiego nie trzeba nikomu przedstawiać. Książki tego autora to klasa sama w sobie, więc i tym razem nie spodziewałam się niczego innego. Jego najnowszy thriller „Najsłabsze ogniwo” pochłonęłam w jeden wieczór! Cóż to była za emocjonująca lektura!

Wiecie co świadczy o talencie autora? Kiedy pisze postać, którą poznajemy zaledwie na 2 czy 3 stronach, a do końca martwimy się o nią jak o członka własnej rodziny. Niesamowite, że można stworzyć postać epizodyczną, która ledwie zapoznajemy z czytelnikiem , oprzeć całą fabułę powieści na jej gorączkowych poszukiwaniach, w taki sposób żeby czytelnik zaangażował się w te sprawę całym sobą. Chapeau bas Panie Robercie!

Książka pochłonęła mnie od pierwszych stron,  głównie przez to, że szybko zżyłam się bohaterami. Historia jest bardzo ciekawa i wielowątkowa, nie pozwala nam stracić zainteresowania nawet na chwilę. Autor umiejętnie podkręca napięcie tak, że nie raz miałam ochotę krzyknąć „nie rób tego!” „nie idź tam” i w duchu krytykowałam głupotę czy lekkomyślność głównego bohatera. Wstrzymywałam oddech, kiedy już połączył kropki i zrozumiał „co się właśnie odjebało” i trzymałam kciuki w trakcie niesamowicie emocjonującego finału, który koniec końców okazał się zupełnie inny niż przypuszczałam.
Zwrotów akcji w tej powieści nie zliczycie, autor wodzi nas za nos jak małe dzieci i co rusz zaskakuje czymś nowym. Trzeba dobrego nosa i dużej wprawy, żeby poukładać te puzzle przed finałem 😉
Bawiłam się doskonałe! Myślę, że to tytuł idealny na długie jesienne wieczory.


Moja ocena 8/10

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Fantastyczny bestseller w pięknym wydaniu od Fabryki Słów

Są takie książki, których przeczytanie odkładamy zbyt długo i już po lekturze zadajemy sobie pytanie: Dlaczego tyle zwlekałam? Do "Wojny Makowej" dojrzewałam długo. Odkładałam ją ze względu na jej gabaryty, bałam się, że to może jednak historia nie dla mnie. Kiedy jednak zaczęłam czytać, zakochałam się w niej od pierwszych stron. @kunag stworzyła historię kompletną. Mamy w niej charyzmatyczną i niejednoznaczną główna bohaterkę, której trudna i tajemnicza przeszłość rzuca się cieniem na jej późniejsze losy. Ciekawych bohaterów drugoplanowych, wywierających duży wpływ na losy całej historii. Doskonałą część szkolną, w której obserwujemy przemianę Rin z wiejskiej, dzikiej dziewuchy w prawdziwą wojowniczkę. Część wojenną, która zaskakuje swoją brutalnością i skalą okrucieństwa, a to wszystko w towarzystwie całego panteonu szalonych bóstw, magicznych mocy, dzikich bestii i oparów narkotycznego opium. "Wojna Makowa" to zaledwie wprowadzenie do całej trylog...

Zaskakująca książka o trudnej relacji.

Heloł!  Czy cenisz sobie internetowe przyjaźnie? Starasz się przekuć je w realne znajomości czy wolisz te oddzielone szklanym ekranem? Masz prawdziwego przyjaciela? U mnie dziś kilka słów o przyjaźni. Niestety nie będzie to piękna relacja łącząca dwie kobiety siostrzaną wręcz miłością. Będzie to toksyczny twór, wydmuszka przyjaźni,  oparta na dawnych sentymentach podszyta zazdrością i chorą rywalizacją. Mowa oczywiście o książce "Toksyczna przyjaźń" aut. Polly Phillips od Wydawnictwa Muza  Błędnie założyłam, że ta książka jest thrillerem. Faktycznie w wielu miejscach w sieci trafiłam na taką informację. Początkowo poczułam się trochę rozczarowana, jednak z każdym kolejnym (krótkim) rozdziałem wkręcałem się coraz bardziej! Finalnie "Toksyczna Przyjaźń" okazała się być bardzo dobrą historią obyczajową z elementami thrillera, która zaskakuje czytelnika mocną końcówką i pozwoli uronić łezkę czy dwie w kilku bardziej emocjonujących fragmentach.  Książka zaczy...

"Cięcie" kontynuacja serii "Mroki Kopenhagi" od Anne Mette Hancock

Heloł! Nadszedł upragniony weekend i zapowiada się wyjątkowo piękna pogoda. Ja wybieram się w góry! A Ty? Jakie masz plany? Ostatnio mam dobrą passę jeśli chodzi o książki. Trafiam na same ciekawe tytuły i cieszy mnie to ogromnie, bo życie jest za krótkie żeby czytać głupoty W drugim tomie serii "Mroki Kopenhagi" Anne Mette Hancock nie zawodzi. Tak jak poprzednio książka jest wielowątkowa, porusza kilka dużych ważnych tematów takich jak przemoc w rodzinie, alkoholizm, PTSD czy tolerancja. Część z nich stanowi element głównej linii fabularnej, a inne wplecione są w tekst subtelnie i nienachalnie. Główny wątek dotyczy poszukiwań zaginionego chłopca, który zniknął spod szkoły w niewyjaśnionych okolicznościach. Śledztwo przejmuje Erik Schäfe, a Kaldan zostaje zmuszona przez swoją redaktor naczelną, do zainteresowania się tą sprawą. Szybko okazuje się jednak, że sprawa nie jest tak oczywista jak mogłoby się wydawać, a prawdę trzeba wydobyć spod grubej warstwy kłamstw i tajemnic. D...